Odpowiedź na kłamliwą wypowiedź KE

Odpowiedź na kłamliwą wypowiedź KE Merytoryczna i wyczerpująca odpowiedź na artykuł KEwPL pt. “Nie, nie zabierzemy Wam memów! #ACTA2 to #FAKENEWS!”



W tym tekście wytłumaczę Ci w jaki sposób KE próbuje wmówić ludziom, że nic się nie dzieje poprzez stosowanie półprawdy, a tak właściwie to “ACTA2” nie istnieje, co zresztą sami napisali (sic!). I tak, “ACTA2” nie istnieje i nigdy nie zostanie wprowadzone w życie, ponieważ to tylko nazwa wymyślona przez internautów dla projektu dyrektywy COM/2016/0593!


Memy NIE są bezpieczne

Odwołując się do tekstów od KEwPL, memy to nie to samo, co materiały satyryczne. Memy wykorzystujące obrazy, teksty lub innego rodzaju treści chronione prawami autorskimi, będą musiały zostać zablokowane, jeśli autor danego memu nie otrzyma zgody od właściciela treści i nie uiszczy ewentualnej opłaty (por. Art. 13 COM/2016/0593 & dyrektywa 2000/31/EC). Warto mieć na uwadze również to, że takowe złamania licencji będą wykrywane przez algorytmy (jest to wymuszone przez art. 13), które jak najbardziej będą się mylić, co spowoduje problemy u autorów nawet tych treści, do których mają prawa!

“Podatek” od linków

Na stronie Komisji Europejskiej w Polsce czytamy:

Podatek od linków? TO BZDURA! […] Nie wprowadzamy podatku od linkowania! […] To w jaki sposób udostępniacie między sobą LEGALNE materiały, które nie łamią praw autorskich nie zmieni się!

I to kolejna półprawda, ponieważ rzeczywiście nikt nie ma zamiaru opodatkować linków, ale umożliwić wymuszenie opłaty za linkowanie przez twórców treści! “Legalne materiały”, wspomniane przez PRowca KE, trzeba rozumieć jako te, do których ma się prawa/jest ich autorem (por. art. 11 ust. 3). Nie ma tu mowy o linkowaniu np. artykułów na serwisach informacyjnych, od których jak najbardziej można się spodziewać wprowadzenia opłat za linkowanie do swoich stron, ponieważ art. 11 wnosi o rozszerzenie dodatkowych praw autorskich dla wydawców prasowych. Oczywiście nie jest to nic dobrego, co doskonale pokazują przykłady Hiszpanii i Niemiec, w których to na pewien czas wprowadzono, oczywiście tylko na pewien czas, ponieważ ten pomysł się nie sprawdził!

“To nic nowego”

Co dalej czytamy w artykule KEwPL?

Nie, nie będziemy czytać Waszych wiadomości na messengerze, grzebać w Waszych snapach i usuwać to, co piszecie.

A chwilę potem:

Tak, platformy, które wrzucają materiały uploadowane przez użytkowników, będą musiały mieć odpowiednie mechanizmy sprawdzające, czy to co wrzucacie nie łamie czyichś praw autorskich.

Po raz kolejny: PÓŁPRAWDA. Bo przecież to nie KE będzie sprawdzać wiadomości użytkowników, tylko algortymy serwisów, z których korzystamy.
Później KE podaje na przykład tego, że kontrola treści to nic nowego… ContentID YouTube, tak, dokładnie ten system, który masowo blokuje ludziom filmy i konta, ponieważ błędnie zinterpretował wrzucone przez nich materiały.
Warto wspomnieć również, że podobny do tego system po wprowadzeniu dyrektywy omawianej w tym tekście, będą musiały mieć WSZYSTKIE serwisy pozwalające na publikowanie treści przez użytkowników (art. 11)! Wprowadzenie i działalność takich algrotymów wiąże się z ogromnymi kosztami, na które pozwolić będą mogły sobie jedynie duże serwisy. W ten sposób, pod przykrywką naszego dobra, UE chce promować monopol wielkich korporacji!

Dyrektywa, a prawo

Na koniec wytłumaczę jeszcze, że dyrektywa nie jest prawem. Dyrektywa to jedynie “akt prawa pochodnego UE, którego mocą prawodawcy państw członkowskich Unii zostają zobowiązani do wprowadzenia określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie celu.”, co po ludzku oznacza, że jest ona jedynie instrukcją dla rządów krajów członkowskich, na podstawie której mają “napisać swoje prawo”. Zrozumienie tego jest bardzo ważne, ponieważ nasz rząd może jeszcze bardziej rozszerzyć zapisy dyrektywy zwanej “ACTA2”, na co również nie powinniśmy sobie pozwolić!

Podsumowanie

Nigdy nie wierzcie eurokratom i tym bardziej ich PRowcom, dyrektywa zwana “ACTA2”, to nie fake news, to rzeczywistość. Rzeczywistość, która może być wprowadzeniem do całkowitej kontroli nad naszą wolnością.

Naprawdę myślicie, że ktokolwiek na świecie zdecydowałby się na ocenzurowanie internetu? ~ Komisja Europejska w Polsce


Więcej:

Komentarze